-Ale... poczekaj. jutro będę :) - Dobra... Mike, idę wracam o drugiej. jest za 10 pierwsza. poszłam do zakładu Vincent's & Mellody paper. Vincent i Mellody powitali mnie radośnie - Witaj Okate! to jest Mellody. będzie z tobą pracowała. i piszcie! macie godzinę! - ja dziś dwie. ja do trzeciej - a ja no niestety do czwartej. - i ja też muszę do czwartej ;) - Dobra -Vincent chciał czegoś- róbcie to czym prędzej. - i skończyłymyśmy! Vincent??? -Wołałyśmy- I padł prąd. Usłyszałyśmy tylko
IT'S TIME TO DIE!************************************************************************* Jexdi. i hihi. skończone ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz