wtorek, 30 sierpnia 2016

Soo lovely #3

-Haha-rzekła Kyra,która była w maszynie.Ona wiedziała,że maszyna jest tak zepsuta,że jej w czasie nie "rozbryzga".Ale Sans i Papy byli zaniepokojeni.
-Może..j-ja otworzę tę maszynę?
-Papy,razem ją otworzymy.
-Czemu nie mogę sam?
-A chcesz,żeby martwa Kyra z tamtąd Ci na rękę upadła?
-Cofam to wszystko.
I otworzyli maszynę.Byli zdziwieni,że Kyra żyła.
-Ooo,kogo ja widzę!
Kyra ze swoim creepy uśmiechem przytrzasnęła Sansa do ściany
-Kira,daj spokój.
-Pamiętaj,że mam nóż  w ręce.
-Zapomniałaś,że mam telekinezę?
-Widzę,że ktoś tu chce mnie zabić.
Kira wypuściła Sansa.Wtedy Sans powiedział:
-To Chara przejęła nad nią kontrolę.Dała jej swój nóż,kiedy była nieprzytomna.
-T-to znaczy że mnie zabiję?
Kira upadła.Sans zauważył Charę,która przeprosiła.To było nienormalne,więc znikła z niej determinacja.

Łan hołr lejter....
Kira była zła na Sansa,nie potrafiła mu tego wybaczyć.
-Kyra,proszę
-NIE!
-Wiki,ona zawsze była nerwowa?
-Sans,Wiki też Cię nienawidzi
Powiedział Papyrus,trzymając na rękach Wiki.
-Daj sobie czas.Przemyśl to,a jest duże prawdopodobieństwo,że Ci wybaczą.
-No dobra,wybaczam Ci
-CO!?
Sans wyszedł z pokoju,przytulając Kirę,która rzekła:
-Możesz tak zostać przez trzy sekundy.
-1
-2
-10000000
-Co?
Jutro kolejna część♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz